Kompot z Rabarbaru: Przepis, Kalorie i Właściwości Zdrowotne
- by admin
Gdy tylko pierwsze promienie słońca przebiją się przez chmury, w polskich kuchniach zaczyna się sezon na wspomnienia. A że nic nie smakuje jak lato z dzieciństwa, to jednym z pierwszych zapachów, które wracają z impetem, jest aromat gotującego się rabarbaru. Kompot z rabarbaru to nie tylko napój – to podróż w czasie do kuchni babci, gdzie szklanka czegoś kwaśno-słodkiego chłodziła dłonie, a życie było zdecydowanie prostsze. Jeśli nie znasz jeszcze tej klasyki, czas to nadrobić. A jeśli znasz – zrób sobie dobrze i przypomnij przepis. I nie, to nie będzie zwykły artykuł o kompocie. To będzie hołd dla jednego z najbardziej niedocenianych napojów sezonowych!
Przepis na kompot z rabarbaru – prościej się nie da
Robienie kompotu z rabarbaru to jak jazda na rowerze – raz się nauczysz i robisz to automatycznie. Potrzebujesz kilku składników:
- 500 g świeżego rabarbaru (najlepiej czerwonego, bo wygląda apetyczniej)
- 1 litr wody
- 4–6 łyżek cukru (lub mniej, jeśli lubisz kwaśne jak cytryna)
- Dla śmiałków: odrobina cynamonu, imbir lub skórka z cytryny
Rabarbar dokładnie umyj, odetnij końcówki i pokrój na plasterki. Wrzucasz do garnka, zalewasz wodą i dodajesz cukier. Doprowadzasz do wrzenia, po czym gotujesz przez około 15 minut na małym ogniu. Po wszystkim przecedzasz i… voilà! Można pić na ciepło, ale na zimno smakuje jak finał Mistrzostw Świata – spektakularnie.
Kalorie? Spokojnie, nie musisz biec dziesięć kilometrów
Kompot z rabarbaru to nie bomba kaloryczna. W jednej szklance (ok. 250 ml) znajdziesz około 40–60 kcal – oczywiście wiele zależy od ilości dodanego cukru. Ale jeśli jesteś z tych, którzy na śniadanie jedzą sałatę z powietrzem, spokojnie możesz zmniejszyć ilość słodzidła lub zastąpić je miodem, ksylitolem czy nawet stewią – o ile nie masz nic przeciwko smakom rodem z laboratorium.
Rabarbar sam w sobie ma bardzo mało kalorii – około 20 kcal na 100 g. A do tego zawiera błonnik, więc może też lekko wspomóc trawienie tego rosołu z pięcioma kluskami, który wpadł „przypadkiem” przed kompocikiem.
Właściwości zdrowotne – kwaśne, ale jak korzystne!
Rabarbar to nie tylko warzywo udające owoc (tak, oficjalnie to warzywo). To także mały, różowy superbohater z listą zalet dłuższą niż kolejka po chleb w PRL-u. Przede wszystkim, zawiera antyoksydanty – czyli takie molekularne ninja walczące z wolnymi rodnikami. W skrócie: mniej zmarszczek, lepsze samopoczucie i ogólny błysk w oku.
Poza tym rabarbar wspomaga trawienie, a niektóre badania sugerują także jego pozytywny wpływ na poziom cholesterolu. Ma też sporo witaminy K, wapnia i błonnika. To trochę jakby pić coś dla przyjemności i przypadkiem poprawiać sobie zdrowie – win-win!
Nie taki kwaśny, jak go malują
Jeśli boisz się, że kompot z rabarbaru przypomni ci kwaśną minę nauczycielki z podstawówki – wyluzuj. Odpowiednio zbalansowany cukrem (lub innym słodzikiem) napój ma przyjemny, orzeźwiający smak, który nie wykrzywia twarzy w króliko-podobny grymas. To idealna alternatywa dla przesłodzonych napojów gazowanych – a do tego bez bąbelków, więc można pić bez wstydu na randce.
Co więcej, kompot doskonale komponuje się z innymi owocami: truskawkami, jabłkami, malinami, a nawet pomarańczą. Kreatywni mogą próbować wersji z dodatkiem mięty czy bazylii – bo czemu nie zrobić z kompotu rabarbarowego hipsterskiego eliksiru?
W naszej zabieganej rzeczywistości, gdzie kawa z mlekiem roślinnym i jarmuż smoothie grają pierwsze skrzypce, warto raz na jakiś czas wrócić do klasyki. Kompot z rabarbaru to więcej niż napój – to moment zatrzymania, wytchnienie w codziennym chaosie. Ma w sobie coś kojącego, coś, co sprawia, że wszystko na chwilę zwalnia. Spróbuj, przypomnij sobie smaki dzieciństwa, a może nawet zrób go dla dzieciaków – niech i one poznają, jak smakuje prawdziwe lato.
Przeczytaj więcej na: https://magazynkobiecy.pl/kompot-z-rabarbaru-klasyczny-przepis-na-orzezwiajacy-napoj-z-dziecinstwa/.
Gdy tylko pierwsze promienie słońca przebiją się przez chmury, w polskich kuchniach zaczyna się sezon na wspomnienia. A że nic nie smakuje jak lato z dzieciństwa, to jednym z pierwszych zapachów, które wracają z impetem, jest aromat gotującego się rabarbaru. Kompot z rabarbaru to nie tylko napój – to podróż w czasie do kuchni babci,…